DESIGNED BY joomla2you

Ko(b)mbinacje sekretarz Kądzieli?

smutek wielki Kombinacje śmieciowe dawnej sekretarz gminy Ruja i obecnej sekretarz gminy Legnickie Pole mogą nas sporo kosztować. W czym problem? Nie tak dawno podjęto uchwałę o tym, że przetarg na odbiór śmieci odbędzie się pod szyldem zakupów grupowych dla kilku gmin. Niby miało to spowodować obniżkę ceny. Skoro większe zadanie, dla kilku gmin - to w grupie zakupowej będzie łatwiej i taniej. Jest to możliwe. Ale warunek musi być jeden. Wszyscy z tej grupy wiedzą co chcą i wspólnie działają. Poza tym rozumiałbym gdybyśmy przetarg ten robili z silnymi i dużymi gminami jak Kunice czy Miłkowice. Nasze władze zdecydowały jednak inaczej. Kądziela i Plezia wymyślili że grupę zakupową stworzymy z małą i biedną gmina Ruja. Dlaczego akurat tak? Tego pewnie nie da się wytłumaczyć w jakiś racjonalny sposób. Warto jednak pamiętać, że swego czasu gmina Ruja zatrudniała sekretarz Kądzielę. Pewnie to był główny argument, wszak tam szlify pobierała sekretarz z Kwietna.

 

SEGREGACJA

Aby grupa zakupowa miała szansę bytu wszystkie strony muszą chcieć tego samego. Mieć podobne dokumenty, nie wychodzić przed szereg. Mamy jednak pewne różnice mogące stać się ważnym i istotnym problemem. Ruja podjęła uchwałę, że grupę zakupową w kwestiach zagospodarowania odpadów komunalnych stworzy z gminami Krotoszyce i Legnickie Pole. Nasza gmina grupę taką tworzy jedynie z Ruja, bez Krotoszyc. Tak wprost wynika z podjętej uchwały. Krotoszyce zaś żadnej uchwały w tej kwestii nie podjęły i przetarg robią zupełnie same. Widać wyraźnie, że dość mocno zagmatwano sprawy. Być może tak trzeba. Poplątać, namieszać, a później dzielnie wszystko prostować. Osobiście myślę, że najlepsze działania to te najprostsze i najskuteczniejsze. Dawno powinniśmy przetarg ogłosić nie bawiąc się w żadne kompozycje gminne. Widać nie zawsze prosto jest najłatwiej. Mam nadzieję, że jednak uda się i nie będziemy znów mieć najdroższych śmieci w okolicy.